niedziela, 29 września 2019

Podsumowanie prezentacji SpaceX

To był fascynujący tydzień. Jako, że Elon nie potrafi się powstrzymać od twittera, co rusz popuszczał jakieś newsy. Jako, że Starship w sporej mierze budowany jest pod gołym niebem cały internet podglądał fotki z orbity, z dronów i z rozstawionych w okolicy kamer. Jako, że żyjemy w świecie nerdów, wielu mądrych i spostrzegawczych składało powyższe w coraz bardziej spójny obraz tego co zaprezentował tej nocy Elon Musk. Nie wiem czy ten tydzień nie był ciekawszy od samej prezentacji, ale do rzeczy...

Tempo prac, tempo zmian… czegoś takiego nie było od czasu programu Apollo. W 2016 BFR, Interplanetary Transport System, Starshipem… Wielka Pieprzona Rakieta miała mieć trzy nogi, mieć 12 metrów średnicy i jak przystało na współczesne rakiety, być wykonana z włókien węglowych, statek miał mieć 9 silników a booster 48. Trzy lata później średnica do 9 metrów, silników ma być 6 i 32, całość jest wykonana z nierdzewki a po kilku iteracjach stanęło na czterech skrzydłach. A tak w sumie to nie skrzydłach tylko klapach, bo to co wyrasta z boków lśniącego Starshipa będzie ustawione prostopadle do kąta nacierania na atmosferę. Z reguły.

Zmiany pociągają za sobą szereg ciekawych następstw. Jednym, które mnie zainteresowało jest hamowanie i konsekwencje stosowania osłon termicznych wielokrotnego użytku. Elon potrafi świetnie ująć pewne rzeczy w krótkim tweecie. Dla osłon wielokrotnego użytku chcą ograniczyć maksymalną temperaturę, nawet jeśli całkowite ciepło do wypromieniowania byłoby większe. Co z tego wynika? Starship powracający z Marsa wykonywałby dość ciekawy szereg hamowań w Ziemskiej atmosferze. Po pierwszym zahaczeniu kierowałby się na orbitę Księżyca, potem wykonywał drugie hamowanie po którym zahaczałby o orbitę geostacjonarną, by dopiero za trzecim razem ostatecznie wytracić dość prędkości by bezpiecznie wylądować. Warto mieć świadomość, że takie atrakcje trwałyby pewnie ponad tydzień. Mimo tego wszystkiego najbardziej nagrzewające się części pojazdu mają mieć heksagonalne ceramiczne płytki. Nie jestem w tej chwili pewien, czy będą one wielokrotnego użytku. Z pewnością mają być łatwe do wymiany.



Elon stwierdził, że użycie stali nierdzewnej za najlepszy aspekt w projektowaniu Starshipa. Powtórzył argumenty sprzed kilku miesięcy, w tym, że koszt materiału to 2% w porównaniu z włóknami, że dużo lepiej się z nią pracuje, że można uzyskać niższą masę dzięki prostocie, że ma lepsze parametry w niskich temperaturach.

Nowy projekt boostera (super heavy) to zmienna liczba silników od 24 do 37. Sześć nóg do lądowania. Całość ze Starshipem na czubku będzie mieć 118 metrów. I ciąg dwukrotnie większy od Saturna V.

Internauci byli zaskoczeni, kiedy Elon ogłosił parę dni temu, że trzy silniki Raptor są już zamontowane. Nie widać ich patrząc na Starshipa z boku. Z reguły dysze wystają poniżej cylindra rakiety. W tym wypadku tak nie jest. Powód wywołuje u mnie dreszczyk ekscytacji. A to dlatego, że Starshipy mają być docelowo tankowane na orbicie. W tym celu mają się łączyć “tail-to-tail”. Najciekawsze w tej części było stwierdzenie, że manewr ma być łatwiejszy niż to co robili z Dragonami na ISS. I jak zrozumiałem nie mówimy tylko o dokowaniu ale również o tankowaniu dzięki “micro-g manuvering”, paliwo ma po prostu przelewać się ze “Starshipa-cysterny” do Starshipa kierującego się na Marsa lub Księżyc. Tak zatankowany Starship będzie mógł dostarczyć +100 ton na obce światy.



Pierwotnie klapy i nogi do lądowania miały być połączone. Ostatecznie jednak inżynierowie stwierdzili, że osobne klapy i osobne nóżki to rozwiązanie lepsze i lżejsze. Co więcej klapy nie będą sterowane hydraulicznie ani pneumatycznie. Będą sterowane elektrycznie. W tym celu w ostatnich dniach pod nosem Starshipa zamontowano zestaw baterii Tesli. Ma to również dociążyć dziubek bo tył był ponoć za ciężki.

Kilka informacji z sesji Q&A:


  • Elon twierdzi, że Starship Mark 3 powinien polecieć na orbitę. Czyli pierwsze dwa pewnie wykonają tylko suborbitalne skoki.
  • Yusaku Maezawa, który ma polecieć jako pierwszy prywatny pasażer SpaceX ma twittera. Jego username to “Yousuck2020”. Szanuję.
  • Elon jest zapalony do budowania wielu Starshipów w dużym tempie.
  • Boca ma się stać portem kosmicznym. To tam będą konstruować Starship Mark 3. Chcą ich budować bardzo dużo.
  • Kolejne Starshipy będą budować z pojedynczych arkuszy stali - będą na miejscu kształtować z nich pierścienie, wykonywać jeden spaw. Mają być cieńsze, przez to lżejsze i tańsze.
  • Z wyjątkiem Ziemi i Wenus, na innych planetach czy księżycach gazowych gigantów, Starship będzie mógł wystartować i osiągnąć orbitę bez boostera.
  • Jako, że pojazd ma być wielokrotnego użytku, Elon sądzi, że ludzie mogliby polecieć nawet za rok. Jakkolwiek absurdalnie to brzmi, to jeśli za pół roku osiągną orbitę, to potem mogą wykonać nawet dziesięć lotów w ciągu dziesięciu dni by wykazać, że jest bezpieczny dla ludzi. Uproszczone, Elonowe, ale oddaje ideę o ile prościej w tym wypadku będzie osiągnąć akceptację dla lotów załogowych.

Nowe linki:
https://twitter.com/SpaceX/status/1178129849057038337

Stare linki:
https://www.spacex.com/sites/spacex/files/making_life_multiplanetary_2016.pdf
https://weglowy.blogspot.com/2016/09/problemy-ziemi-wyzwania-marsa.html
https://weglowy.blogspot.com/2017/09/spacex-tym-razem-ksiezyc-i-mars.html
https://weglowy.blogspot.com/2019/01/rakieta-ktora-sie-spoci.html
https://weglowy.blogspot.com/2019/03/musk-szaleje-z-bfr.html


Podoba Ci się to co robię? Wpłyń na rozwój strony i zostań patronem Węglowego.


1 komentarz:

  1. Hmm. Obiektywnie, nie mam żadnych powodów, aby krytykować, ale... ten pojazd wygląda jak scenografia do szkolnego przedstawienia, wykonana ze sreberka po czekoladzie. Trudno mie uwierzyć, żeby kształt wygladający jak wycięty kożyczkami (np. te górne "skrzydełka") miał coś wspolnego z optymalnością... a te pogięte blachy poszycia w centralnej części wyglądają, jakby gdzieś im upadł, i nie wyprostowali nawet.

    Jeśli to poleci, doleci i się po drodze nie rozleci, będę szczerze zdumiony!

    OdpowiedzUsuń