Za tydzień do kin trafi nowy film Luca Bessona, w którym Scarlett Johansson w wyniku zbiegu okoliczności zaczyna „wykorzystywać 100% swojego mózgu”. To stary i obalony dawno temu mit, legenda miejska, która nie powinna być podstawą filmu w 2014 roku. Tym bardziej ta bzdura nie powinna atakować ludzi z plakatów.
To co zrobił Luc Besson nie będzie mi spędzało snu z powiek. Oczywiście, że kino rządzi się swoimi prawami i w pełni to akceptuję, co roku świetnie bawiąc się na durnych filmach. Tym razem jednak jestem trochę poirytowany, bo mamy do czynienia z przykładem wyjątkowego lenistwa, którego można by uniknąć za pomocą minuty spędzonej z Google i czternastu minut myślenia. Zanim podam trzy proste alternatywy dla sięgania po dawno obaloną pseudonaukową bzdurę, troszkę historii.
Kino często czerpie z nowych, niekoniecznie potwierdzonych teorii naukowych. Jest to godne pochwały, nawet jeśli ostatecznie koncepcje te zostały obalone. To wręcz przeciwieństwo lenistwa Bessona. W 1972 powstał film Horror Express i to z niego pochodzi fotka, którą widzicie obok. Poza Christopherem Lee i Peterem Cushingiem występuje tam również Telly Savalas. W tymże obrazie wydobyte z
lodu monstrum morduje ludzi „wysysając” z nich intelekt, wspomnienia itd. Mózgi ofiar są po tym gładkie jak pupa niemowlaka. Prawdą jest, że pomarszczenie mózgu to efekt ewolucyjnego dążenia do zwiększenia jego powierzchni. Nie oznacza to jednak, że mózg marszczy się nam w miarę nauki i nabierania doświadczeń.
W filmie Oni żyją z 1988 obcy zniewalają ludzkość przekazami podprogowymi. To efekt badań Jamesa Vicary’ego z lat 50. Według niego niezauważalne migawki w czasie filmów mogły prowokować ludzi do kupna popcornu i napojów w kinie. W 1974 amerykańska FCC zakazała takiej formy reklamy. Jak się okazało Vicary kłamał w swoich badaniach. Podobnie jak w przypadku Andrew Wakefielda, kłamstwo oszusta w wielu kręgach trzyma się dobrze do dzisiaj.
W 1992 Obcy 3 sięgnął po syndrom podwójnego chromosomu Y. Swojego czasu sądzono, że ta rzadka mutacja miała owocować „supersamcami”, mężczyznami bardziej agresywnymi i skłonnymi do brutalnych przestępstw. I tak Fiorina-161 stała się kolonią karną dla więźniów z podwójnym chromosomem Y. Ostatecznie jednak, choć obserwuje się wyższy wzrost oraz trudności w nauce osób dotkniętych tą odmianą trisomii chromosomów płci, nie stwierdzono zwiększenia agresji u takich osób.
I tak docieramy do 2014 roku i filmu Lucy. Luc Besson w minutę mógłby się przekonać na Google, że ludzie nie używają 10% mózgu, że to mit. We śnie i na jawie, nasz mózg pracuje niemal bez przerwy na pełnych obrotach i pochłania do dwudziestu pięciu procent kalorii jakie dostarczamy naszemu organizmowi. Oceniając po zwiastunie stwierdzam, że w kilkanaście minut mógł wpaść na szereg innych pomysłów uzasadniających przemianę tytułowej bohaterki. Podobnie jak w filmie Limitless mógłby też w ogóle nie wchodzić w szczegóły. Ale ok, skoro już chciał, to na pewno udowodniona bzdura nie jest dobrą drogą. Poniżej przedstawiam trzy alternatywy. Zapewniam, że spisanie poprzednich pięciu akapitów tej notki zajęło mi więcej czasu niż wymyślenie poniższych rzeczy. Z pewnością są nierealistyczne, bo to co pokazuje zwiastun filmu jest nierealistyczne, ale myślę, że byłoby to mniej rażące niż te nieszczęsne procenty…
1. W tajemniczej „przesyłce” były nanomaszyny, które trafiły do mózgu Lucy. Wspomagają pracę mózgu, mogą natychmiastowo i zależnie od potrzeby chwili zmieniać połączenia między neuronami, wytwarzać odpowiednie hormony i w ogóle kierować pracą ciała bohaterki.
2. Uwolniona substancja w kolosalny sposób zwiększyła plastyczność mózgu Lucy, który nie potrzebuje długotrwałej nauki, tylko błyskawicznie przyjmuje wiedzę i dostosowuje się do każdej sytuacji.
3. Mój ulubiony pomysł. Substancja zmieniła komórki nerwowe Lucy. Pomniejszyły się i namnożyły. Dzięki temu w czaszce tej samej wielkości mieści się 10x więcej neuronów, które mają 1000x więcej połączeń. Jednocześnie jest to chyba najbliższe pierwotnemu „zamysłowi” filmu.
Jak sądzicie – marudzę niepotrzebnie, czy Luc Besson mógł spędzić kilka dodatkowych chwil nad scenariuszem?
PS. Jak się okazuje, nie tylko mnie zraził mit dziesięciu procent w Lucy. Polecam lekturę notki Neuro Bigosu - Jak wykorzystać 100% mózgu?
Garść linków:
Top 10 Myths About the Brain
Ten percent of brain myth
Kłamczuszek James Vicary
XYY syndrome
Horror Express
They Live
Alien3
Lucy
To co zrobił Luc Besson nie będzie mi spędzało snu z powiek. Oczywiście, że kino rządzi się swoimi prawami i w pełni to akceptuję, co roku świetnie bawiąc się na durnych filmach. Tym razem jednak jestem trochę poirytowany, bo mamy do czynienia z przykładem wyjątkowego lenistwa, którego można by uniknąć za pomocą minuty spędzonej z Google i czternastu minut myślenia. Zanim podam trzy proste alternatywy dla sięgania po dawno obaloną pseudonaukową bzdurę, troszkę historii.
Kino często czerpie z nowych, niekoniecznie potwierdzonych teorii naukowych. Jest to godne pochwały, nawet jeśli ostatecznie koncepcje te zostały obalone. To wręcz przeciwieństwo lenistwa Bessona. W 1972 powstał film Horror Express i to z niego pochodzi fotka, którą widzicie obok. Poza Christopherem Lee i Peterem Cushingiem występuje tam również Telly Savalas. W tymże obrazie wydobyte z
lodu monstrum morduje ludzi „wysysając” z nich intelekt, wspomnienia itd. Mózgi ofiar są po tym gładkie jak pupa niemowlaka. Prawdą jest, że pomarszczenie mózgu to efekt ewolucyjnego dążenia do zwiększenia jego powierzchni. Nie oznacza to jednak, że mózg marszczy się nam w miarę nauki i nabierania doświadczeń.W filmie Oni żyją z 1988 obcy zniewalają ludzkość przekazami podprogowymi. To efekt badań Jamesa Vicary’ego z lat 50. Według niego niezauważalne migawki w czasie filmów mogły prowokować ludzi do kupna popcornu i napojów w kinie. W 1974 amerykańska FCC zakazała takiej formy reklamy. Jak się okazało Vicary kłamał w swoich badaniach. Podobnie jak w przypadku Andrew Wakefielda, kłamstwo oszusta w wielu kręgach trzyma się dobrze do dzisiaj.
W 1992 Obcy 3 sięgnął po syndrom podwójnego chromosomu Y. Swojego czasu sądzono, że ta rzadka mutacja miała owocować „supersamcami”, mężczyznami bardziej agresywnymi i skłonnymi do brutalnych przestępstw. I tak Fiorina-161 stała się kolonią karną dla więźniów z podwójnym chromosomem Y. Ostatecznie jednak, choć obserwuje się wyższy wzrost oraz trudności w nauce osób dotkniętych tą odmianą trisomii chromosomów płci, nie stwierdzono zwiększenia agresji u takich osób.
I tak docieramy do 2014 roku i filmu Lucy. Luc Besson w minutę mógłby się przekonać na Google, że ludzie nie używają 10% mózgu, że to mit. We śnie i na jawie, nasz mózg pracuje niemal bez przerwy na pełnych obrotach i pochłania do dwudziestu pięciu procent kalorii jakie dostarczamy naszemu organizmowi. Oceniając po zwiastunie stwierdzam, że w kilkanaście minut mógł wpaść na szereg innych pomysłów uzasadniających przemianę tytułowej bohaterki. Podobnie jak w filmie Limitless mógłby też w ogóle nie wchodzić w szczegóły. Ale ok, skoro już chciał, to na pewno udowodniona bzdura nie jest dobrą drogą. Poniżej przedstawiam trzy alternatywy. Zapewniam, że spisanie poprzednich pięciu akapitów tej notki zajęło mi więcej czasu niż wymyślenie poniższych rzeczy. Z pewnością są nierealistyczne, bo to co pokazuje zwiastun filmu jest nierealistyczne, ale myślę, że byłoby to mniej rażące niż te nieszczęsne procenty…
1. W tajemniczej „przesyłce” były nanomaszyny, które trafiły do mózgu Lucy. Wspomagają pracę mózgu, mogą natychmiastowo i zależnie od potrzeby chwili zmieniać połączenia między neuronami, wytwarzać odpowiednie hormony i w ogóle kierować pracą ciała bohaterki.
2. Uwolniona substancja w kolosalny sposób zwiększyła plastyczność mózgu Lucy, który nie potrzebuje długotrwałej nauki, tylko błyskawicznie przyjmuje wiedzę i dostosowuje się do każdej sytuacji.
3. Mój ulubiony pomysł. Substancja zmieniła komórki nerwowe Lucy. Pomniejszyły się i namnożyły. Dzięki temu w czaszce tej samej wielkości mieści się 10x więcej neuronów, które mają 1000x więcej połączeń. Jednocześnie jest to chyba najbliższe pierwotnemu „zamysłowi” filmu.
Jak sądzicie – marudzę niepotrzebnie, czy Luc Besson mógł spędzić kilka dodatkowych chwil nad scenariuszem?
PS. Jak się okazuje, nie tylko mnie zraził mit dziesięciu procent w Lucy. Polecam lekturę notki Neuro Bigosu - Jak wykorzystać 100% mózgu?
Garść linków:
Top 10 Myths About the Brain
Ten percent of brain myth
Kłamczuszek James Vicary
XYY syndrome
Horror Express
They Live
Alien3
Lucy












