Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głowonogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą głowonogi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 czerwca 2026

Kraken, którego nie widział żaden człowiek


Kiedy byłem mały, gigantyczne ośmiornice lub kałamarnice były niemal domysłem. Ich istnienie przewidywano od dawna, nie z powodu podań o mitycznym krakenie, który miał niszczyć statki. Przekonanie, że coś jest na rzeczy brało się z śladów zadrapań i odcisków macek na ciałach kaszalotów, oraz z fragmentów ciał wyławianych i odkrywanych tu i tam. Wyglądało na to, że gdzieś w zimnych głębinach ogromne głowonogi toczą brutalne walki z wielorybami.

Kałamarnica olbrzymia, choć nieuchwytna za życia, trafiała w ręce naukowców od lat. Kałamarnica kolosalna ukrywała się aż do 2007, kiedy po raz pierwszy zaobserwowano dorosłego osobnika. Wcześniej o ich istnieniu dowodziły tylko fragmenty, resztki w żołądkach kaszalotów czy pięciometrowy podlotek wyłowiony w 1981 roku.

Dziś te dwa gatunki wyznaczają górne granice rozmiarów głowonogów. Najcięższa potwierdzona kałamarnica kolosalna ważyła pół tony, ale ocenia się, że mogą dochodzić nawet do 700 kilogramów. Jeśli mierzyć długość wraz z dwiema długimi mackami, których używają do łapania ofiar (z reguły są one podkurczone i schowane pod ramionami) długość całkowita może liczyć do 14 metrów (choć 10 metrów to bardziej realistyczna estymata). Kałamarnica olbrzymia jest zdecydowanie lżejsza, nie przekracza 300 kilogramów, ale jej długość całkowita to 12-13 metrów, zatem może być dłuższa.


Między 70 a 100 milionów lat temu, postrachem oceanów mogło być coś zdecydowanie większego. Nanaimoteuthis haggarti to gatunek wymarłej ośmiornicy z okresu kredowego. Wszystko co o nich wiemy pochodzi z badań skamieniałych dziobów, więc jest obarczone sporą niepewnością.

27 chitynowych dziobów znalezionych w Japonii i kanadyjskim Vancouver imponuje rozmiarami. Analizując stosunek dziobu do długości ciała u kilkunastu gatunków ośmiornic naukowcy oceniają, że Nanaimoteuthis haggarti mogła mieć od siedmiu do dziewiętnastu metrów. I nie mówimy tu o doliczaniu dłuższych macek do polowania, które posiadają kałamarnice. Jeśli liczyć samą długość ciała kałamarnica kolosalna ma jakieś cztery i pół metra. Kawał stwora, ale ma się nijak do prehistorycznego monstrum wielkości autobusu.


Jeśli te górne szacunki są prawdziwe, to takie kolosy mogłyby spokojnie walczyć z siedemnastometrowym mozazaurem, bohaterem tych nowszych i głupszych Parków Jurajskich. Ośmiornice znane są z atakowania rekinów o rozmiarze porównywalnym do siebie. Ślady zużycia na skamielinach dziobów, wskazują na zgniatanie kości i twardych skorup. Co więcej w większych skamielinach widać ślady lateralizacji - preferencji jednej strony, czyli odpowiednika lewo- i praworęczności. A to reguły sugeruje wysoką inteligencję. To tak, jakby nam jeszcze brakowało dowodów na intelekt głowonogów…

Także kraken mógł istnieć. Ale nie widział go żaden człowiek, bo istniał jakieś 85 milionów lat temu. Pamiętajcie jednak, że jedyne co mamy to dzioby. Reszta to domysły. Skamieliny wydają się najbardziej podobne do gatunków z podrzędu ośmiornic zwanego frędzlikowcami (finned octopus, czyli ośmiornice płetwiaste). Dlatego grafiki przedstawiają je z dwiema charakterystycznymi płetwami na płaszczu oraz wyraźnymi błonami między ramionami. Ta wykorzystana tu, to grafika artysty Hodari Nundu.


Źródełka:
Earliest octopuses were giant top predators in Cretaceous oceans
Nanaimoteuthis (Wikipedia)

czwartek, 18 kwietnia 2024

"Góra pod morzem" - Ray Nayler

Mają po kilka centymetrów, dwa zwoje nerwowe, prymitywne przyoczka, oddychają całym ciałem, większość posiada tylko otwór gębowy, który również odpowiada za wydalanie. To płazińce i są one naszym ostatnim ogniwem wspólnym z ośmiornicami. Nasz szkielet, kończyny, narządy zmysłów, podobnie jak ich macki, oczy i zmiennokształtne ciało wykształciły się na przestrzeni milionów lat całkiem osobno.

To bardzo inteligentne, fascynujące zwierzęta, więc jak usłyszałem, że jest książka o pierwszym kontakcie, ale z ośmiornicami zamiast obcych, od razu byłem kupiony. Tak się złożyło, że głowonogi są niezwykle inteligentne, ale jednocześnie są samotnikami i żyją bardzo krótko. Ray Nayler skorzystał z mocy pisarza SF i wymyślił sobie ośmiornice, które są społeczne i mają kulturę. Akcja książki dzieje się w cyberpunkowej, przyszłości. Megakorporacja której domeną jest sztuczna inteligencja wykupuje cały archipelag, by zagwarantować sobie wyłączny dostęp do pozaludzkiego intelektu…

“Góra pod morzem” to bardzo udana lektura. Dla mnie mocna czwórka, bo choć pochłonąłem ją szybko, to po prostu nie była w stanie przebić pewnego poziomu. Jest krótka a długo się rozkręca. Do tego mam ogromny niedosyt jeśli idzie o same ośmiornice, których autor nam bardzo żałuje. Na szczęście w zamian dostajemy sporo dobroci. Są trzy całkiem ciekawe postacie, które z ramienia korpo badają “obcych”. Do tego jeden z wątków pobocznych, śledzący niewolników pracujących na autonomicznym kutrze bardzo fajne wpisuje się w temat książki.

Chętnie przeczytam kolejne książki Raya Naylera, mimo pewnych niedociągnięć bardzo przypasował mi jego styl. To świetna pozycja na półkę z książkami o pierwszym kontakcie. W tym towarzystwie wyróżni się settingiem, ale będzie pokrewna klasykom, które eksplorują wyzwania obcości.


wtorek, 1 kwietnia 2014

Osiem dziwnych ośmiornic

Voltaire – To The Bottom Of The Sea


Wyjaśnijmy sobie trzy rzeczy. Po pierwsze – ta notka to nie żart, choć piszę ją z przymrużeniem oka. Po drugie – tytuł mówi o ośmiornicach bo tak ładniej brzmi, ale wśród dziwaków znajdą się kałamarnice i mątwy. Po trzecie – większość tych stworków nie ma polskich nazw, jedynie angielskie i łacińskie. A zatem do rzeczy.

Atlantic Cranch Squid (Teuthowenia megalops) – Ten kosmita jest praktycznie przezroczysty. Poza fragmentem układu pokarmowego i parą ślepi, jego ciało jest kompletnie przejrzyste. Oczka wyposażone są w fotofory – komórki wydzielające światło. Służą do tego, by kompensować cień, który rzucają gałki oczne. W ten sposób utrudniają drapieżnikom pływającym niżej zauważenie ofiary. Jeśli jednak ktoś namierzy i zacznie zaczepiać tę kałamarnicę może się zdziwić. Zamiast siknąć atramentem i uciec, Cranch Squid może zassać wodę, macki i głowę do środka ciała i zmienić się w „szklaną” kulkę z oczkami. Jeśli napastnik nie zgłupieje i znowu ją zaczepi, dziwak jednak siknie atramentem. Zmieni się w czarną kulkę z oczkami.

Blanket Octopus (Tremoctopus) – Podwodny Batman (żarcik (C) cracked.com). Nie tylko pływa ciągnąc za sobą śliczne woale. To byłoby zbyt proste. Używa też żeglarzy portugalskich (to takie bardzo parzące rurkopławy) jako broni. A raczej ich części. Dzięki odporności na ich toksyny spokojnie urywa im witki i używa ich jak podwodnych pejczy.

Dumbo Octopus (Grimpoteuthis) – Ośmiornica tak zabawna, że żyje do pięciu kilometrów pod poziomem morza by unikać kpin ze strony ludzi.

Flamboyant Cuttlefish (Metasepia pfefferi) – Nie wklejam fotek, aby nie narazić czytelników na atak epilepsji. Zamiast tego proponuję link do filmików pokazujących jak człapie po dnie prezentując hipnotyczne macki i wygaszacz ekranu na płaszczu. Oraz ten pokazujący jak błyskawicznie wsysa ofiary. Oczywiście wiemy co oznaczają takie krzykliwe kolory – to urocze stworzonko jest ekstremalnie toksyczne i mogłoby zabić człowieka.


Blue-ringed octopus (Hapalochlaena) – Duchowy i głowonogi krewny poprzednika. Tak jak on występuje między innymi w Australii. Ubiega się o miano najbardziej jadowitego morskiego zwierzęcia na świecie. Nie istnieje antytoksyna na jad tej drobnej istotki. Wśród kilku składników, najstraszniejsza jest tetrodotoksyna, 1200 razy groźniejsza od cyjanku. Już pół tysięcznej grama może wystarczyć, żeby kopnąć w kalendarz w nieprzyjemny sposób – dusząc się przy zachowaniu pełnej świadomości na skutek całkowitego paraliżu połączonego nudnościami i ślepotą. I tak – na fotce obok jest przedstawiciel tego gatunku. Nie jestem tylko pewien gdzie się kończy zwierz a gdzie zaczyna tło.

Promachoteuthis Sulcus – Jak w przypadku Dumbo, nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Zdjęcie wystarcza. Mogę powiedzieć, że to nie zęby, tylko płytki skóry. Na pewno od razu Wam ulżyło.

Coconut octopus (Amphioctopus marginatus) – Hipsterzy głowonogiego rodu. Po tym jak te zwierzęta ewolucyjnie utraciły skorupy, miliony lat później ten gatunek postanowił używać kokosów jako pancerza. Do tego łażą na dwóch nogach, pardon mackach. Oburzające.


Piglet squid (Helicocranchia pfefferi) – Myślisz sobie: to pływająca świnka bez nóżek, za to z odjazdowymi dredami. I jesteś w błędzie. Bo to nie jest świnka. To kałamarniczka. Mała, drobniutka (1cm) kałamarniczka, która lubi pływać „do góry nogami”.





Bonusowo, ten gość:

…który ewidentnie chce mieć tę michę tylko dla siebie.


Źródła i fotki:
Napompowany Atlantic Cranch Squid (foto: David Shale)
Blanket Octopus
Dumbo octopus (by Claire Nouvian / Monterey Bay Aquarium Research Institute)
Ring octopus
“Zębata” ośmiornica (Photograph by R. Young)
Kokosowa ośmiornica
Świnka ośmiorniczka


niedziela, 18 sierpnia 2013

Osiem powodów dla których głowonogi są w dechę

Mr. Bungle Sweet Charity


Ośmiornice, dziesięciornice (kałamarnice i mątwy) na pierwszy rzut oka są całkowicie obce i niesamowite. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Poniższa lista to tylko kilka wybranych powodów, by zafascynować się tymi stworzonkami.

1. Genialny mózg w kształcie bajgla
Mątwy (te wyglądające jak sterowce), kałamarnice (te z dwiema dłuższymi mackami, co wyglądają jak krakeny) i ośmiornice (te z chińskich bajek ;) ) uznaje się za najinteligentniejsze bezkręgowce. Naukowcy bardzo chętnie badają intelekt zwierząt tak bardzo odmiennych od ssaków. Ta odmienność właśnie sprawia, że tak trudno je badać. Również dlatego, że jako istoty inteligentne, bywają kapryśne i niechętne do współpracy. Pomijając zupełnie inny kształt samego mózgu, większość neuronów ośmiornic rezyduje w mackach, które nie bez powodu zdają się żyć własnym życiem. Jak się okazuje mają sporo autonomii i jeśli odciąć ośmiornicy mackę, ta będzie szukać jedzenia i jeśli na nie trafi, chwyci je i spróbuje umieścić tam gdzie powinna być paszcza.

2. Niebieska krew, trzy serca
Jakby ich zewnętrzny wygląd nie był wystarczająco dziwny, w środku też czeka nas trochę niespodzianek. Głowonogi mają aż trzy serca. Dwa wtłaczają krew w skrzela, jedno w resztę ciała. Niebieską krew. Hemoglobina transportuje tlen wiążąc go z żelazem. Hemocyjanina używa w tym celu miedzi, stąd inny kolor.

3. Mistrzowie kamuflażu
Kameleony zzieleniałyby ze wstydu gdyby wiedziały do czego zdolne są mackowate zwierzęta. Myślę, że obrazek obok mówi sam za siebie. Głowonogi potrafią błyskawiczne zmieniać kształt ciała, jego fakturę i kolory. Gładka biała mątwa może momentalnie zmienić się w pstrokaty najeżony koralowiec. U niektórych gatunków kałamarnic zaobserwowano komunikację za pomocą „migotania”.

4. Mimic octopus
Na osobny punkt zasługuje Thaumoctopus mimicus - gatunek ośmiornicy o niezwykłym repertuarze „przebrań”. Na tym filmiku można zobaczyć niektóre z jej wyczynów. Wśród co najmniej piętnastu „trików” znajdziemy udawanie flądry, skrzydlicy, węża morskiego, ukwiału, czarnego dziwadełka i koralowca biegającego na dwóch nóżkach. Ten gatunek nieźle podsumował również xkcd.

5. Kreatywne w ataku i obronie
Jakby szybkość, siła i atak z zaskoczenia im nie wystarczały, mątwy wymyśliły dziwaczną metodę polowania. Czasem „hipnotyzują” swoje ofiary układając się w symetryczny kształt i okrążają ofiarę migocząc, by następnie nagle ją porwać i pożreć. Oto nagranie. Również w defensywie bywają groteskowo pomysłowe. Szczególnie jeden z gatunków tak zwanych „szklanych kałamarnic” – znanych z tego, że poza oczami i gruczołem trawiennym są praktycznie przezroczyste. Ten jeden gatunek, gdy zaniepokoić go kilkukrotnie, stwierdza, że samo siknięcie atramentem to za mało. Nadyma się wtedy, wciągając wodę, głowę, macki do środka, zmieniając się w przezroczystą kulkę z parą oczek (fot. David Shale). Jeśli napastnik nie umrze ze śmiechu i zaczepi ją znowu, znowu wypuszcza atrament, tym razem do środka, przez co zmienia się w nadętą czarną kulkę.

6. Oczy
Pomimo obcości tych stworzeń, fascynujące jest podobieństwo ich oczu do naszych. Jak dla mnie to naczelny argument za tym, że obcy, jeśli tylko w ich środowisku mają dostęp do światła, niemal na pewno mają oczy, a ci bardziej rozwinięci mają podobne do naszych. Choć głowonogi ewoluowały osobno, choć funkcjonują w innym środowisku, osiągnęły podobny mechanizm. Są pewne drobne różnice – zamiast zmieniać kształt soczewki, przesuwają ją w ciele szklistym podobnie do teleskopu. Nie mają plamki ślepej i co zaskakujące – w większości nie rozróżniają kolorów. Jednocześnie w przeciwieństwie do nas potrafią rozróżniać polaryzację światła. Żeby było zabawniej mątwy mają oczy wyglądające jak łotrowski wąsik.

7. Kreatywne podczas godów
Samiczek mątw jest cztery razy mniej niż samców. Więc samce zbyt małe by przemocą trzymać rywali z dala od samiczki muszą kombinować. Mali spryciarze stosując cwany fortel – upodobniają się do samic, dzięki czemu unikają agresji osiłków. Gdy ich ominą, zaczynają zalecać się do samiczki. Tu robi się ciekawie. Są one wybredne i z reguły odrzucają około 70% dużych samców, ale jedynie 30% „przebierańców”. Czy imponują im intelektem, czy po prostu rozśmieszone są bardziej rozochocone? Jako, że samice kolekcjonują nasienie od wielu samców w czasie godów a dopiero później same zapładniają nimi jajeczka, można sprawdzić na kogo pada, gdy już podejmują decyzję „na chłodno”. Przeprowadzono stosowne badania i... okazuje się, że częściej pada na spryciarzy. Warto też wspomnieć, że czasem dochodzi do zabawnych sytuacji – duże samce nie atakują „samiczek”, ale czasem próbują czegoś innego i bardzo się gniewają gdy wychodzi szydło z worka.

8. Ośmiornice potrafią być urocze
A tak poza tym, to niekoniecznie są oślizgłymi, obrzydliwymi, mackowatymi potworami z odrażających głębin. Potrafią być całkiem urocze. Mimo ich kompletnej odmienności, nawiązanie pewnego kontaktu, czy nawet porozumienia nie jest wykluczone. Gorąco polecam lekturę artykułu „Inside the mind of the octopus”, w którym Sy Montgomery podzieliła się swoimi wspomnieniami ze spotkań z Ateną – 18 kilogramową ośmiornicą olbrzymią.