piątek, 1 lutego 2013

Okultacje i Księżycowe akcje


Carbon Based Lifeforms


Gwiazdy gwiazdami, ale z wyjątkiem Księżyca, dla przeciętnego człowieka, cały ten kram z planetami i ich księżycami jest w sporej mierze czymś abstrakcyjnym. Szczególnie jeśli mieszka w zapylonym mieście i nie zawsze może się cieszyć nawet pełnią. Jest skazany na obrazy z rozrzuconych po świecie teleskopów, wizualizacje, mozaiki zdjęć, obrazy w zafałszowanych kolorach, zestawienia przekłamujące rozmiary lub odległości.

Ale to wszystko naprawdę tam jest. I nie tkwi w miejscu tylko nieustannie się porusza. Ale trudno nam to dostrzec dlatego tak bardzo zachwyciło mnie nagranie nowozelandzkiego fotografa Marka Gee. Ukazuje ono wschód Księżyca w pełni. Na pierwszym planie znajduje się punkt widokowy, odległy od kamery o ponad dwa kilometry.


Wygląda surrealnie, ale nie ma tu sztuczek. Wynika to z ogromnej odległości od uwiecznionych sylwetek, ekstremalnego zbliżenia i efektów atmosferycznych (przez co wygląda jakby Księżyc był w gorszej jakości od ludzi), oraz z ustawień jasności przez które nie widać gwiazd. Największe wrażenie robi na mnie tempo. To nie time-lapse, tylko nagranie w czasie rzeczywistym, które oddaje ruch obrotowy Ziemi jak nic do tej pory.

Tytułowy obrazek tej notki przedstawia okultację księżycową Jowisza, czyli zbliżenie się tej planety do tarczy naszego satelity. Pokazuje on niewidoczne gołym okiem cztery księżyce giganta. Wykraczając poza to co można dojrzeć gołym okiem wchodzimy w krainę niesamowitości. Jeśli dodamy do tego drobne kłamstewka i sprytnie skompensujemy ogromne różnice jasności, zostaniemy oczarowani takim widokiem:



Największa w Układzie Słonecznym planeta oddalona jest od nas o niemal osiemset milionów kilometrów (Księżyc o „zaledwie” trzysta osiemdziesiąt tysięcy kilometrów). Mimo to przy średnicy ponad stu tysięcy kilometrów z odpowiednim teleskopem można podziwiać jego powierzchnię.

Jak komuś mało to polecam Astronomy Picture of the Day – szereg zdjęć Saturna obok Księżyca (znów poddane obróbce by zmniejszyć różnice jasności) prezentujące drogę na niebie, którą przebył w ciągu zaledwie 21 minut.

Ciężko mi się opanować przed wyobrażaniem sobie jak to musi być, na księżycu gazowego giganta, gdzie ciągle można obserwować cienie księżyców sunące po pasiastym kolosie na niebie, gdzie gołym okiem widać taniec sfer niebieskich. Jak szybko cywilizacja, która wykształci się na takim satelicie zrozumie swoje miejsce we wszechświecie?

Na koniec pozwolę sobie przypomnieć, że to nie pierwszy raz kiedy wspominam o okultacjach. Niemal równiutko rok temu poświęciłem notatkę niewyobrażalnej precyzji współczesnych instrumentów. Główną inspiracją do tego była okultacja Plutona i odległej o wiele lat świetlnych gwiazdy. Tak więc jak ktoś nie miał okazji to zachęcam: W cieniu Plutona.


Źródła:
Obrazek tytułowy: Space Weather
Full Moon Silhouettes
Astronomy Picture of the Day (16 marca 2007)
Okultacja Jowisza - Equatorial Platforms


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza