wtorek, 27 grudnia 2016

Odpowiedź dla Pana Janusza Korwina-Mikke

Kilka dni temu popełniłem gościnny tekst na zaprzyjaźnionym blogu To tylko teoria. W ramach plebiscytu Biologiczna Bzdura Roku skomentowałem jedną z wypowiedzi Janusza Korwina-Mikke. Nie jest to pierwszy raz, pierwszy raz natomiast Pan Janusz zwrócił na to uwagę.


Pan Janusz nie utrudnił mi zbytnio zadania, bo na dobrą sprawę muszę powtórzyć, może w bardziej klarowny sposób, to co już napisałem (i co pisało wielu przede mną). Nie pojawia się tu żadna nowa wątpliwość, tylko dawno obalone mity klimatyczne i wykręcanie kota ogonem.

Nie twierdzę, że CO2 i ciepło nie powodują wzrostu roślin, twierdzę, że nagły, niemal natychmiastowy w skali milionów lat, wzrost koncentracji CO2 jest bardzo niekorzystny dla większości naszej biosfery. Pomijając katastrofalne tempo zmian składu atmosfery dodatkowym nieszczęściem jest fakt, że nasza rewolucja przemysłowa trafiła na okres stosunkowo wysokiej koncentracji dwutlenku węgla:


Kluczowe jednakże jest tempo współczesnych zmian. Gdyby ten przyrost zajął 10 tysięcy lat a nie sto, sytuacja nie byłaby tak poważna. Clou natomiast jest takie, że w kontekście zmian klimatycznych, mydlenie oczu o pożytku płynącym z większej ilości CO2 ma tyle samo sensu, co wmawianie tonącemu, że woda jest niezbędna do życia, albo wmawianie człowiekowi uwięzionemu w pożarze, że gdyby nie ogień bylibyśmy wciąż dzikusami żyjącymi w jaskiniach.

Niestety, klimat planety to bardzo złożony temat. To nie gra w brydża, trzeba było pokoleń wybitnych i pracowitych ludzi by nauka mogła zrozumieć część mechanizmów związanych z klimatem. Pan Janusz ma tendencję do dokonywania koszmarnych uproszczeń, jak niesławne wypowiedzi o kostce lodu w wodzie. Zalecam jednak trochę szacunku do ludzi, którzy poświęcili lata na drobiazgowe badania. Łatwiej jest wymachiwać palcem oraz rzucać oskarżeniami i pogróżkami. Przykład oskarżeń mamy w niefortunnym komentarzu, gdzie Pan Janusz bardzo brzydko wyraża się o naukowcach insynuując im przekupność, chęć utrzymania stanowisk i kto wie co jeszcze.

Fakty jednak są takie, że to politycy są gotowi powiedzieć wszystko, by tylko zdobyć głosy i - na przykład - dostać się do Parlamentu Europejskiego, by wygodnie przez kilka lat zgarniać dietę za siedzenie z wypiętym brzuchem. W samym tylko 2013 i 2014 roku ponad sześćdziesiąt dziewięć tysięcy autorów ponad siedemnastu tysięcy recenzowanych publikacji naukowych przemówiło jednym głosem - globalne ocieplenie jest faktem i my jesteśmy jego przyczyną.

Trzeba być zupełnie niepoważnym, by twierdzić, że wszyscy z tych dziesiątek tysięcy ludzi, tysiące recenzentów i kolejne dziesiątki tysięcy osób zaangażowanych w całe zaplecze umożliwiające wykonanie pomiarów i badań to przekupieni oszuści*. Oszustwa w nauce wychodzą na jaw. Andrew Wakefield to najbardziej znany przykład, ale na polu klimatycznym mamy Exxon Mobil, który próbował przez dwie dekady zaciemniać obraz konsensusu naukowego.

Dalej w komentarzu do mojego tekstu pada pytanie “co spowodowało większe ocieplenie w latach 900-1300? Wędrówki ludów, rozpalających po drodze ogniska? I ile wydano na skuteczne przecież zwalczenie tamtego Globalnego Ocieplenia?” Tu Pan Janusz sięga po klasyczny mit, jakoby w średniowieczu planeta była cieplejsza lub tak ciepła jak dzisiaj. Niestety w rzeczywistości Średniowieczne Optimum Klimatyczne było zjawiskiem lokalnym. Jak już wspomniałem, zagadnienie klimatu nie jest trywialne. Europa to mały wycinek świata, który między rokiem 900 a 1300 był chłodniejszy niż dziś.



No wreszcie dochodzimy do posta na Facebooku. Kusi powiedzieć “pseudoekonomista wymądrza się na temat klimatu”... Nie pseudoekolodzy, a klimatolodzy i nie androgeniczne, a antropogeniczne, no i odpowiedź nie może być niezrozumiała, jeśli nie istnieje. Nie wiem co Pan Janusz miał na myśli, bo gdy pisał na swoim profilu jeszcze nie ustosunkowałem się do jego wypowiedzi.

Wracając jednak do rysunku… Niestety ponownie klimatolodzy mają rację. Globalne ocieplenie tyczy się średnich temperatur, ale wiąże się z wieloma nieprzyjemnymi konsekwencjami. Wytrąca z równowagi naturalne mechanizmy regulujące klimat i obserwujemy to coraz wyraźniej od lat. Ocieplenie o jeden, dwa, trzy czy nawet sześć stopni nie sprawi, że zimy znikną. Będzie to natomiast kataklizm dla całej planety. Krótsze i ostrzejsze zimy są i będą jednym ze skutków ocieplenia Ziemi.

No i jeszcze to “androgeniczne”... Znając Janusza Korwina-Mikke i jego poglądy na kobiety trudno stwierdzić, czy mu się pomieszały słowa, czy czy to żarcik, czy zupełnie poważna wypowiedź. Na tym jednak skończę swój komentarz. Chciałbym wierzyć, że Pan Janusz powstrzyma się przed wygłaszaniem opinii na tematy, które są mu kompletnie obce i nie będzie już padał ofiarą efektu Krugera-Dunninga i że nie będzie oskarżał bezpodstawnie dziesiątek tysięcy pracowitych ludzi.



* - W przypadku Pana Janusza może jednak powinienem stwierdzić, że to jakiś postęp, bo przynajmniej już nie głosi kompletnej bzdury, jakoby większość naukowców twierdziła że “globalne ocieplenie, jeśli w ogóle istnieje, nie ma nic wspólnego z działalnością człowieka”. A tak niestety powiedział 13 grudnia w Parlamencie Europejskim.


Źródła:
http://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/0270467616634958
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-w-sredniowieczu-bylo-cieplej-niz-dzis-35
https://skepticalscience.com/Global-Warming-Cold-Winters.html
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-ekstremalne-zjawiska-pogodowe-nie-wiaza-sie-z-globalnym-ociepleniem-26
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-im-wiecej-co2-tym-lepiej-dla-roslin-47?t=2
http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/nawozenie-roslin-co2-jest-ok-sa-jednak-ale-liczne-ale-203
https://en.wikipedia.org/wiki/ExxonMobil_climate_change_controversy
http://climate.nasa.gov/system/downloadable_items/43_24_g-co2-l.jpg


15 komentarzy:

  1. "Różne rzeczy można ludziom wciskać, jeśli umie się zrobić wrażenie odpowiednio mądrego" - tu się muszę z JKM zgodzić. Jak mało kto potrafi robić *wrażenie* mądrego i wciskać ludziom kit :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, nawet stosunkowo mało szpilek wetknąłeś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bawi mnie ten komentarz o skorumpowanych naukowcach w kontekscie tego, ze antropogenicznym przyczynom globalnego ocieplenia zaprzeczaja czesto osoby powiazane z koncernami naftowymi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan Janusz... Janusz Polityki, Janusz Klimatu... Po prostu Polski Janusz

    OdpowiedzUsuń
  5. Z całym szacunkiem dla autora, ale zamiast skupić się na punktach naukowych, 90% wypowiedzi to polityczne dywagacje, robisz dokladnie to co typowy polityk - przywołujesz "wszystkim dobrze znane fakty", bronisz "swojego" i atakujesz "czyjeś".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno poświęcić cały post tłumaczeniu, że 2+2 naprawdę nie równa się 57.

      Usuń
  6. Wulkan Eyjafjallajökull wyrzucił do atmosfery więcej CO2, niż ludzie przez ostatnie 100 lat. Globalne ocieplenie jeśli jest faktem, to raczej nie antropogeniczne. A jeśli antropogeniczne, to wynika z ponad setki eksplozji atomowych, które zniszczyły naszą atmosferę przez ostatnie 70 lat, a nie ze spalin przemysłowych. Tak samo jak freon z lodówek obarczano za dziurę ozonową, nie wspominając o w/w wybuchach atomowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd ta informacja odnośnie ów wulkanu? Jakieś źródło czy dalej bezrefleksyjnie powtarzamy kłamstwa? :-D

      Usuń
    2. Wcale nie. Emisje CO2 z erupcji Holuhraun oceniono na 6 Mt. Polska w roku 2014 wyemitowała 300 milionów ton CO2.

      Usuń
    3. Eyjafjallajökull wyemitował do atmosfery ok. 150 000 ton CO2. Gdyby nie ten wybuch i wstrzymanie ruchu lotniczego na kilka dni, w powietrzu znalazłoby się ... prawie 350 000 ton CO2 wyemitowanego przez samoloty :) http://www.informationisbeautiful.net/2010/planes-or-volcano/

      Jeśli interesuje Cię, skąd wzięły się i jak ewoluowały ploty o rzekomej potędze "pojedynczego wulkanu", to polecam tekst: http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/korzenie-mitu-wulkany-emituja-wiecej-co2-od-nas-172

      Usuń
  7. Czepiasz się Korwina, a patrz, przynajmniej nie jest kreacjonistą i wyznawcą płaskiej Ziemi. Jak na niego to i tak już dużo. Trza docenić, a nie narzekać...

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpis bez choćby znamion rzetelności.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak gwoli ścisłości, to się odmienia Janusza Korwin-Mikkego, a nie Korwina-Mikke :)

    OdpowiedzUsuń
  10. i na przyszlosc bym prosil stezenie a nie zadna koncentracja

    OdpowiedzUsuń
  11. Udanego kolejnego roku! Dzięki za wpisy w tym roku i czekam na kolejne!

    OdpowiedzUsuń