niedziela, 18 sierpnia 2013

Osiem powodów dla których głowonogi są w dechę

Mr. Bungle Sweet Charity


Ośmiornice, dziesięciornice (kałamarnice i mątwy) na pierwszy rzut oka są całkowicie obce i niesamowite. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej. Poniższa lista to tylko kilka wybranych powodów, by zafascynować się tymi stworzonkami.

1. Genialny mózg w kształcie bajgla
Mątwy (te wyglądające jak sterowce), kałamarnice (te z dwiema dłuższymi mackami, co wyglądają jak krakeny) i ośmiornice (te z chińskich bajek ;) ) uznaje się za najinteligentniejsze bezkręgowce. Naukowcy bardzo chętnie badają intelekt zwierząt tak bardzo odmiennych od ssaków. Ta odmienność właśnie sprawia, że tak trudno je badać. Również dlatego, że jako istoty inteligentne, bywają kapryśne i niechętne do współpracy. Pomijając zupełnie inny kształt samego mózgu, większość neuronów ośmiornic rezyduje w mackach, które nie bez powodu zdają się żyć własnym życiem. Jak się okazuje mają sporo autonomii i jeśli odciąć ośmiornicy mackę, ta będzie szukać jedzenia i jeśli na nie trafi, chwyci je i spróbuje umieścić tam gdzie powinna być paszcza.

2. Niebieska krew, trzy serca
Jakby ich zewnętrzny wygląd nie był wystarczająco dziwny, w środku też czeka nas trochę niespodzianek. Głowonogi mają aż trzy serca. Dwa wtłaczają krew w skrzela, jedno w resztę ciała. Niebieską krew. Hemoglobina transportuje tlen wiążąc go z żelazem. Hemocyjanina używa w tym celu miedzi, stąd inny kolor.

3. Mistrzowie kamuflażu
Kameleony zzieleniałyby ze wstydu gdyby wiedziały do czego zdolne są mackowate zwierzęta. Myślę, że obrazek obok mówi sam za siebie. Głowonogi potrafią błyskawiczne zmieniać kształt ciała, jego fakturę i kolory. Gładka biała mątwa może momentalnie zmienić się w pstrokaty najeżony koralowiec. U niektórych gatunków kałamarnic zaobserwowano komunikację za pomocą „migotania”.

4. Mimic octopus
Na osobny punkt zasługuje Thaumoctopus mimicus - gatunek ośmiornicy o niezwykłym repertuarze „przebrań”. Na tym filmiku można zobaczyć niektóre z jej wyczynów. Wśród co najmniej piętnastu „trików” znajdziemy udawanie flądry, skrzydlicy, węża morskiego, ukwiału, czarnego dziwadełka i koralowca biegającego na dwóch nóżkach. Ten gatunek nieźle podsumował również xkcd.

5. Kreatywne w ataku i obronie
Jakby szybkość, siła i atak z zaskoczenia im nie wystarczały, mątwy wymyśliły dziwaczną metodę polowania. Czasem „hipnotyzują” swoje ofiary układając się w symetryczny kształt i okrążają ofiarę migocząc, by następnie nagle ją porwać i pożreć. Oto nagranie. Również w defensywie bywają groteskowo pomysłowe. Szczególnie jeden z gatunków tak zwanych „szklanych kałamarnic” – znanych z tego, że poza oczami i gruczołem trawiennym są praktycznie przezroczyste. Ten jeden gatunek, gdy zaniepokoić go kilkukrotnie, stwierdza, że samo siknięcie atramentem to za mało. Nadyma się wtedy, wciągając wodę, głowę, macki do środka, zmieniając się w przezroczystą kulkę z parą oczek (fot. David Shale). Jeśli napastnik nie umrze ze śmiechu i zaczepi ją znowu, znowu wypuszcza atrament, tym razem do środka, przez co zmienia się w nadętą czarną kulkę.

6. Oczy
Pomimo obcości tych stworzeń, fascynujące jest podobieństwo ich oczu do naszych. Jak dla mnie to naczelny argument za tym, że obcy, jeśli tylko w ich środowisku mają dostęp do światła, niemal na pewno mają oczy, a ci bardziej rozwinięci mają podobne do naszych. Choć głowonogi ewoluowały osobno, choć funkcjonują w innym środowisku, osiągnęły podobny mechanizm. Są pewne drobne różnice – zamiast zmieniać kształt soczewki, przesuwają ją w ciele szklistym podobnie do teleskopu. Nie mają plamki ślepej i co zaskakujące – w większości nie rozróżniają kolorów. Jednocześnie w przeciwieństwie do nas potrafią rozróżniać polaryzację światła. Żeby było zabawniej mątwy mają oczy wyglądające jak łotrowski wąsik.

7. Kreatywne podczas godów
Samiczek mątw jest cztery razy mniej niż samców. Więc samce zbyt małe by przemocą trzymać rywali z dala od samiczki muszą kombinować. Mali spryciarze stosując cwany fortel – upodobniają się do samic, dzięki czemu unikają agresji osiłków. Gdy ich ominą, zaczynają zalecać się do samiczki. Tu robi się ciekawie. Są one wybredne i z reguły odrzucają około 70% dużych samców, ale jedynie 30% „przebierańców”. Czy imponują im intelektem, czy po prostu rozśmieszone są bardziej rozochocone? Jako, że samice kolekcjonują nasienie od wielu samców w czasie godów a dopiero później same zapładniają nimi jajeczka, można sprawdzić na kogo pada, gdy już podejmują decyzję „na chłodno”. Przeprowadzono stosowne badania i... okazuje się, że częściej pada na spryciarzy. Warto też wspomnieć, że czasem dochodzi do zabawnych sytuacji – duże samce nie atakują „samiczek”, ale czasem próbują czegoś innego i bardzo się gniewają gdy wychodzi szydło z worka.

8. Ośmiornice potrafią być urocze
A tak poza tym, to niekoniecznie są oślizgłymi, obrzydliwymi, mackowatymi potworami z odrażających głębin. Potrafią być całkiem urocze. Mimo ich kompletnej odmienności, nawiązanie pewnego kontaktu, czy nawet porozumienia nie jest wykluczone. Gorąco polecam lekturę artykułu „Inside the mind of the octopus”, w którym Sy Montgomery podzieliła się swoimi wspomnieniami ze spotkań z Ateną – 18 kilogramową ośmiornicą olbrzymią.


2 komentarze:

  1. Dobrze rozpoczęty. Obśmiałem się przy kulce z atramentem, przy kursie rozpoznanie gatunków xkcd i przy godach. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż trzy serca? Wow, nie wiedziałam. Taki odrzucony samiec zatem ma dwa serca więcej niż my do złamania. ;)
    Trafiłam tu przypadkiem, fajnie tak się czegoś dowiedzieć.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń